oszukują polaczków, nie Polaków

Ja jednak mam wrażenie, że Polacy poniekąd sami na to pozwalają. Pracują po 5-8 lat na umowach śmieciowych w Adecco i nie uczą się żadnego języka. Znając podstawy norweskiego, bądź angielskiego, mieliby możliwość zatrudnienia „bezpośrednio”. Ale tak jest wygodniej – wynająć mieszkanie w piwnicy na 5-7 chłopa i żyć z dnia na dzień…

A do autora artykułu – błąd rzeczowy już w pierwszej linijce: w Norwegii nie ma ustawowej płacy minimalnej. Jak się o czymś pisze, to należałoby się przygotować. A podstawowe informacje można znaleźć w kilka minut. Minimalne płace są wynikiem umów zbiorowych związków zawodowych z pracodawcami.