Re: do Gościa

Droga Ewo czytając Twoje komentarze można dojść do wniosku, że Tobie nie chodzi o równość, tylko, że po mimo że masz źle, to chcesz żeby ktoś miał jeszcze gorzej od Ciebie. Smutne to. Sam jestem z miasta, chociaż pochodzę ze wsi. Znam realia polskiej wsi, ale nie można mierzyć wszystkich jedną miarą. Wszelkie dopłaty nie są po to, żeby wcisnąć rolnikowi na siłe pieniądze do kieszeni, ale żeby zminimalizować koszty żywności. I tak jest w większości krajów na świecie, a we wszystkich rozwiniętych. Musisz być bardzo naiwną osobą jeśli sądzisz, że z chwilą nałożenia/podniesienia jakiegokolwiek podatku na rolnika zapłaci on go z własnych zysków. No chyba, że potrafisz nie jeść. Uprzedzam odpowiedź, miedzy bajki możesz włożyć wszelki import żywności na skalę krajową. A jeśli dalej nie rozumiesz, to obok rolnika opodatkujmy właściciela stacji paliw jakiś wydumanym podatkiem. Przecież na 100 % zapłaci on jaki i pośrednicy ze swoich marż. Cena paliwa pozostanie na niezmienionym poziomie. 😉