Wzrost bezrobocia w Wielkiej Brytanii

Agencje pracy (przynajmniej tu gdzie mieszkam) biją się o pracowników. Ciągle wołają na „overtimy” bo brakuje rąk do pracy (dodajmy rąk angielskich -za tą stawkę) . Tak, że prawdą jest że „Liczba Brytyjczyków zgłaszających się w czerwcu po zasiłek pobiła dotychczasowy rekord ” ale to nie są bezrobotni! Brytyjczycy tylko ciapaci z szóstką dzieci albo inne nieroby. Ja po przyjeździe czekałem na pracę 7 dni i ciągle są wolne miejsca. Co prawda za minimum (6.19F/h brutto) ale widoki na podwyżkę są. Jak sie nie zna języka to można mieć trudności, no ale to normalne. I uprzedzam: tzw. angielski wyuczony w Polsce to jest zupełnie inny język niż angielski którym posługują się Anglicy!!!(sic!), żeby nie było zaskoczenia!