Wiadomo, że komuś zależy na stanowisku Sobolewskiego. Nagle go odsunięto, nagle jego działania są nieetyczne, zarzutów nie ma, ale zawieszony już jest. Zastanawiam się kto próbuje się pozbyć Sobolewskiego. Ktoś z PO? Może konkurencja? Przedstawiciele IDM? Czytaj dalej ...

Gość portalu: inz. napisał(a): > A może poprostu je zlikwidować? Ubezpieczyć zdrowotnie każdego posiadacza PESEL > „by default” (a to czy z jego własnych składek czy z budżetu mogą sprawdzać re > gułki w bazach ZUS), nie do końca się zgadzam ubezpieczenie powinno być PŁATNE dla wszystkich z tym, że wysokość składki oraz zakres i poziom świadczeń powinny być zróżnicowane. najniższa stawka 50 pln/m-c pakiet obejmuje ratowanie życia w razie wypadku, czy też jakiejś nagłej potrzeby jak atak wyrostka robaczkowego. lekarza pierwszego kontaktu (np. do 2 wizyt na kwartał), odebranie porodu bez darmowego dostępu do specjalistów, diagnostyki, kosztownego leczenia. pakiet obejmujący więcej świadczeń odpowiednio droższy itd. aż do wypasionego pakietu za kilka tys. pln z nieograniczonym dostępem do wszystkich metod leczenia, pojedynczym pokojem w szpitalu w wysokim standardzie. składka odpowiednio wyższa powinna być z automatu naliczana od wysokości wynagrodzenia chyba że ktoś się jej zrzeknie. aby zmniejszyć zakres kombinowania pełny serwis przysługiwałby po roku opłacania składki w pełnej wysokości. nie ma takiej racji, która uzasadniałaby dostęp do leczenia na żądanie i wg potrzeb. leczenie jest sprawą kosztowną i trzeba skończyć z fikcją darmowych lekarzy „specjalistów”, którzy i tak w czasie pracy na państwowej posadzie mają pacjenta w doopie i odsyłają do prywatnych gabinetów. ulgi dla tworzących nowe miejsca pracy lub otwierających > własną działalność rozwiązać w formie odpisów podatkowych i sens istnienia UP z > nika. nie powinno być żadnych ulg, ani odpisów dla otwierających działalność, w szczególności do miejsc pracy, bo taki typ z ulgami utrzymuje się na rynku tylko dzięki cenom dumpingowym i zabija normalną konkurencję Kursy dokształcające i tak są z reguły finansowane bezpośrednio z fundusz > y unijnych więc pośrednictwo UP jest zbędne (przy okazji można by refundowac ty > lko te naprawdę potrzebne a nie bzdety). tekursy to jedna wielka bzdura i wyrzucanie w błoto pieniędzy, które powinny być wydane na rozwój nowych technologii i przemysłu — „Dla reklamy nie jest istotne, żeby wymieniony był z imienia konkretny produkt.” (c)misiu-1 Czytaj dalej ...

A może poprostu je zlikwidować? Ubezpieczyć zdrowotnie każdego posiadacza PESEL „by default” (a to czy z jego własnych składek czy z budżetu mogą sprawdzać regułki w bazach ZUS), ulgi dla tworzących nowe miejsca pracy lub otwierających własną działalność rozwiązać w formie odpisów podatkowych i sens istnienia UP znika. Kursy dokształcające i tak są z reguły finansowane bezpośrednio z funduszy unijnych więc pośrednictwo UP jest zbędne (przy okazji można by refundowac tylko te naprawdę potrzebne a nie bzdety). Czytaj dalej ...

www.businesstimes.pl napisał: > Bo u nas jest tak, że jak już ktoś sie dorwie do stołka to bierze garściami :) …jesteś w błędzie,był taki kiedyś co to już zbadał i opisał dokładnie,a więc nie jest to jakiś polski wynalazek,jest to normalka,a tobie jedynie jest przykro,bo siedzisz nie po właściwej stronie barykady społecznej. cytat: …… wierzył, że cykl rozwój-zapaść-rozwój będzie przerywany coraz poważniejszymi kryzysami. Co więcej, długofalowym następstwem opisanego procesu miał być dalszy wzrost bogactwa klas posiadających i postępująca nędza proletariatu. Tylko przejęcie środków produkcji przez proletariat dokonałoby zasadniczych zmian stosunków społecznych. Korzyści z rozwoju gospodarczego objęłyby wszystkich, a ekonomika byłaby mniej narażona na cykliczne kryzysy. Może to umożliwić tylko rewolucja proletariacka przeciwko władzy kapitalistów. Wierzył,a wiara jego okazuje się faktem. Ktoś kiedyś twierdził,że historia kołem się toczy,a ci co się bogacą o tym dobrze wiedzą i robią to szybko,bo pragną pożyć już teraż wyśmienicie,jednak się dziwię się im nieco,że nie wyciągają wniosków wypływających z przeszłości. Czytaj dalej ...

O logistyce na V Europejskim Forum Gospodarczym Łódzkie 2012 Jednym z prelegentów podczas V EFG był Grzegorz Lichocik, prezes Dachser w Polsce. Jego wykład dotyczył logistyki przyszłości oraz innowacji ułatwiających prowadzenie firmy. Wszystkim osobom zainteresowanym tematyką, polecam relację z wydarzenia: biznes.onet.pl/o-logistyce-na-v-europejskim-forum-gospodarczym-lo,18494,5299301,1,news-detal Czytaj dalej ...

Ryszard Kapuściński przewidywał, że XXI w. będzie wiekiem wojen o wodę. Jego prognoza właśnie się sprawdza. Woda w Polsce Bodajże w filmie „Korporacja” jest przykład miasta (Am. Pd. lub Śr., nie pamiętam teraz), w którym woda jest własnością prywatnej firmy. Jest własnością do tego stopnia, że mieszkańcom nie wolno nawet zbierać „bezpłatnej” deszczówki. I jest bardzo, bardzo droga. Nie będę tu wnikała w moje podejście do „świętego prawa własności” (o którym nie umiałabym rozmawiać, np. z Indianami, oczywiście tymi, którzy przeżyli zagładę) ale jestem głęboko przekonana, że są rzeczy, których prywatyzować nie wolno i które nie zawsze muszą stanowić zyskowny towar (lub nawet towar luksusowy, dostępny jedynie nielicznym). To prawda, że w naszym kraju buduje się bardzo wiele a przecież wciąż jeszcze są ogromne potrzeby w zakresie drogownictwa, kolei czy energetyce. Nie mniej, musimy już teraz znaleźć sposoby i środki, by jak najwięcej cennych kropli zatrzymać. Wchodzi nowy podatek „od deszczu”. Coraz więcej budynków ma rynny, które odprowadzają deszczówkę wprost do kanałów ściekowych. Deszczówka po przepłynięciu przez rynnę, automatycznie staje się „ściekami”, na których odprowadzenie należy zapłacić. Może równolegle z takimi opłatami powinny zaistnieć jakieś programy dofinansowujące modernizację budynków pod kontem wykorzystania deszczówki? A może już są i należy je promować? I zbiorniki retencyjne bo wciąż jest ich zbyt mało. — O Kryzysie Czytaj dalej ...

Przekręty w promowaniu tak zwanej „energii odnawialnej”: Jak takie przekręty działają? Przekręt numer 1: Najpierw, kiedyś tam, w nieznanym nikomu czasie, inwestor, EKO Energia, skontaktował się z wójtem Gminy Krasnopol, Józefem Stankiewiczem. Naświetlił swoje zamiary. Wojt, olśniony prospektem wielkich pieniędzy z podatków i szansą przejścia do historii, jako współczesnego króla Józefa Wielkiego, który zastał gminę drewnianą a zostawił murowaną, skwapliwie przytaknął. Zgodził się na współpracę na rzecz inwestora, obiecując, że Rada Gminy, czyli radni, są w wiekszości pod jego kontrolą i nie będą przeszkadzali. Przekręt numer 2 W styczniu, jak grom z jasnego nieba, ktoś gdzieś, od sąsiada, usłyszał, że kilku rolników, w jednej z wsi gminy, podpisało umowy z inwestorem, EKO Energia, na budowę turbin wiatrowych na ich ziemi rolnej. Przekręt numer 3 W kwietniu 2012 roku wójt gminy i rada przystąpili do zmiany „Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy Krasnopol”, czyli odrolnienia ziemi, czyli jej uprzemysłowienia (to świętokradztwo), czyli prawnego przygotowania jej do dyspozycji (czytaj okaleczenia) inwestora na działkach tych, którzy nieświadomi efektu swoich decyzji, bezmyślnie podpisali umowy wstępne na budowę wiatraków. Warunkiem do przystąpienia do zmiany „Studium uwarunkowan” była wcześniejsza, poufna ugoda pomiedzy wójtem i inwestorem, że ten ostatni pokryje koszty procedury administracyjnej odrolnienia działek, na których planowane są turbiny wiatrowe. Czy to jest legalne? W Polsce to kwestia gustu. Nie mniej, jednak, zaczęły się pierwsze pytania i masowe głosy sprzeciwu tych, którzy nie byli o tym spisku poinformowani. Przekręt numer 4 8 maja 2012, pseudo inwestor, EKO Energia, z polecenia swojego poplecznika na Zachodzie, „podarował” wójtowi Gminy Krasnopol, Józefowi Stankiewiczowi, 400.000 zł, co jest nelegalne w świetle polskiego prawa, jako, że jest sprzeczne z prawem ustawodawczym i równoznaczne z konfliktem interesu. Przekrkręt numer 5 Inwestor, EKO Energia, firma bez własnego kapitału, okazał się oportunistycznym pośrednikiem, żmiją, złodziejem, który w imieniu obcego kapitału reprezentuje jego interesy w Polsce. W nagrodę, w przyszłości ma być wynagrodzony sutym zyskiem z „legalnej” odsprzedaży tejże inwestycji. To nastąpi z chwilą, kiedy szarada procedury administracyjnej się zakończy, a Rada Gminy Krasnopol zagłosuje pozytywnie na wniosek inwestora. Taka procedura jest też nielegalna, bo nie leży, ani w interesie większości mieszkańców gminy, ani w interesie Polski. I nie powinna wogóle mieć miejsca, zważywszy, że inwestor, czyli EKO Energia, nie ma żadnego poważnego kapitału na proponowaną inwestycję. W dodadku, z ostatniego sondażu wynika, ze ponad 90% mieszkańców Gminy Krasnopol jest przeciwna wiatrako Czytaj dalej ...