Niestety w Polsce nie nauczono się jeszcze jak można zarabiać na zakładach internetowych i ogólnie na hazardzie. Państwo chciałoby położyć łapę na kasie od bukmacherów i zgoda to jest możliwe, ale nie nakładając na nich kilkunastu procentowy podatek. Czy nie można byłoby dać niski podatek rzędu 2-3% wtedy miliony popłynęłyby do naszego kraju strumieniami. Albo inne rozwiązanie – bukmacherzy internetowi mogą rejestrować się, ale 10% wygenerowanego zysku z zakładów muszą zainwestować w polski sport. Proste? Ale nie p. Kaplica będzie udowadniał co roku, że ma rację, bo tak mu kazano z góry. Ehhh… co z tą Polską. Zobaczmy jak na zakładach zarabiają kluby w Anglii… Czytaj dalej ...