„Najpierw będzie dumpi > ng cenowy, potem bankructwa spółek komunalnych, przejęcie ich majątku za grosze > , a na końcu podwyżki opłat za śmieci”. Tak burmistrz podwarszawskich Ząb Jaki dumping cenowy. Gminy juz poczuły wiatr w żaglach. Walą podwyzki 400% to gdzie ten dumping??? Gminy nie zarabiaja twoim zdaniem???? To oznacza ,że nie wiesz co się dzieje dookołoa. Przecież teraz gmina wszystkie koszty za sprzątanie ulic parków rowów ito wwali w ten nowy podatek zwalniając dotychczasowe środki na ten cel. To jak to nie zarabiają??? Czytaj dalej ...

nas 16 mln, jeżeli depopulacja Polski będzie przebiegać w obecnym tempie. A znaczy to, że jako naród wymieramy jak mamuty. Spadek liczby ludności wynika z sytuacji ekonomicznej, która nie sprzyja zakładaniu rodzin, a na dodatek państwo zarzuciło program taniego budownictwa mieszkaniowego, jak to było w PRL. Pogardzana przez postsolidarnościową propagandę „wielka płyta” pozwoliła na uzyskanie mieszkań przez kilka milionów ludzi w Polsce. Teraz „kasjerzy w biedronkach” mogą co najwyżej liczyć na wczesną śmierć swoich rodziców, jeżeli chcą uzyskać samodzielne mieszkanie. Czytaj dalej ...

@Polska za sprawą niedorozwoja Balcer > owicza wyzbyła się całkowicie kontroli nad własną gospodarką to i są tego efekt > y. Przecież gospodarka była beeee, socjalistyczna. Z Wałęsą w klapie i matkom boskom na długopisie robole rozwalili ją kompletnie, potem pozbyto się jej z obrzydzeniem i za grosze, a teraz sobie Balcerka znaleźliście, żeby nie musieć pokazywać z obrzydzeniem na samych siebie :) Czytaj dalej ...

Tradycyjnie, zbyt duże emocje biorą górę nad rozsądnym myśleniem. Dominuje przekonanie, że likwidacja urzędów pracy będzie lekiem na całe zło, jakim jest bezrobocie. Ale czy na pewno? Przerabialiśmy już w naszym kochanym kraju pomysły likwidacji czegoś przydatnego (zawodówki), co teraz z mozołem próbujemy odbudować. Trzeba uważać, żeby nie wylać dziecka z kąpielą. Jestem przeciwny likwidacji pośredniaków, ale za to zwolennikiem wprowadzenia dużych zmian, które dotyczyłyby zarówno urzędów, ale i samych bezrobotnych. Trzeba zauważyć, że we wszystkich cywilizowanych krajach urzędy pracy funkcjonują, jednak ich rola w dużej mierze koncentruje się na poszukiwaniu pracy dla bezrobotnego u pracodawców. Dodam, że bezrobotnych, którzy chcą pracować, a nie rejestrują się tylko dla świadczenia zdrowotnego i zasadniczo nie są zainteresowani żadną ofertą pracy. Ci powinni zostać wykreśleni z rejestrów i trafić pod skrzydła pomocy społecznej. Jest jeszcze jedna istotna kwestia – inwestycje prowadzone w mieście i powiecie. Prawda jest taka, że jeżeli włodarze nie stworzą przyjaznych warunków do przyciągania dużych firm, to szans na stworzenie nowych miejsc pracy nie będzie i ludziom, szczególnie młodym, pozostanie jedynie ucieczka na Zachód. Ja mam to nieszczęście, że mieszkam w mieście, którym rządzą nieudacznicy. Pozdrawiam. Czytaj dalej ...

Gość portalu: bat na leniuchów napisał(a): > „Kto nie pracuje, ten nie je” powinno być hasłem funkcjonowania Polski. co do zasady to się zgadzam pod warunkiem, że zdanie „kto pracuje, ten je” będzie prawdziwe, a teraz tak niestety nie jest Czytaj dalej ...

p!Prowadzą nas na manowce! Ustawa dopuszczająca obrót żywnością genetycznie modyfikowaną (GMO) Teraz i u nas, tak jak u „Wielkiego Brata” za oceanem, zaczęto ukrywać przed opinią publiczną fakty dla niej istotne. To, co może ważyć na naszym życiu, zdrowiu, komforcie istnienia, prywatności i samodzielności, jest przedyskutowywane i ustalane za naszymi plecami na korzyść już obecnych tu koncernów i banków. To, co do niedawna było dla nas Science-Fiction, obecnie przybrało formy realne i zagrażające normalnemu egzystowaniu. Człowiek, któremu zaufał cały naród, obecnie przepycha na siłę, raz za razem, porozumienia międzynarodowe odrzucane nawet przez inne, europejskie, cywilizowane kraje. Tak, jak projekty masowej inwigilacji narodu, tak obecnie ustawy dopuszczające znane na całym świecie ze swojej szkodliwości substancje i organizmy genetycznie modyfikowane, są raz za razem w protokole obrad Sejmu. Bez naszej zgody i wiedzy odbywają się głosowania za którymi idą ogromne fundusze i pieniądze zagraniczne, a zwykły obyWatel z transmisji obrad Sejmu słyszy tylko numery i nazwy poprawek, i czy zostało to przyjęte, bądź odrzucone. Wołającym o pomstę do nieba jest fakt, że zwykły obywatel nie może czuć się w swoim wywalczonym na mapie Europy kraju suwerennie i bezpiecznie. Takoż samo hańbiącym naszą historię i poległych w obronie naszej wolności bohaterów jest obojętność i całkowita inercja włacz organów państwowych, mediów jak i opinii publicznej gdzie dla przykładu we Włoszech byle podwyżka bądź zmiana podatku wiąże się od razu z ogólnym buntem i manifestacjami. I nie chodzi tutaj o toczenie piany, lecz o umiejętność walki o swoje, niezawisłe i święte prawa, jako obywatela i członka narodu. Również hańbiącym honor Polaka jest fakt, że Konstytucja nie stanowi już dzisiaj w stu procentach o prawodawstwie polskim. Sprawy toczące się w tym kierunku wymykają się spod kontroli i rąk nawet władz polskich. Dziś ponad prawem stoją interesy poszczególnych koncernów, prawo bankowe, jako nowotwór sam w sobie, i dobro portfela posłów – marionetek w rękach lobbingu, który jest kolejnym nowotworem, jaki nie powinien mieć w ogóle miejsca w niepodległym i silnym w swej państwowości kraju. 09 listopada 2012 przegłosowano ustawę dopuszczającą obrót żywnością genetycznie modyfikowaną(GMO) w Polsce. Zdecydowana większość społeczeństwa jest temu przeciwna, w obawie o swoje zdrowie. Powyższa ustawa nie zakłada obowiązku umieszczania oznakowań na opakowaniach zawierających żywność genetycznie modyfikowaną. W cywilizowanych krajach Unii Europejskiej takich jak Austria, Bułgaria, Francja, Grecja, Niemcy, Szwajcaria, Węgry i Włochy ze względu na ekspertyzy, badania, i potwierdzone doświadczenia, obrót żywnością GMO został ustawowo zabroniony. Dlaczego jesteśmy poletkiem doświadczalnym? Nie dość, że raz wpr Czytaj dalej ...

Najpierw Marcin p. ich obrobił, teraz zrobi to syndyk Józef D. Tak to już jest w Polandii, że jedynym beneficjentem upadłości jest syndyk i wynajmowane przez niego na lewo i prawo kancelarie prawne, za które i tak zapłacą nabici w Amber Gold, bo syndyk ze swojego nie płaci! Czytaj dalej ...

Ryszard Kapuściński przewidywał, że XXI w. będzie wiekiem wojen o wodę. Jego prognoza właśnie się sprawdza. Woda w Polsce Bodajże w filmie „Korporacja” jest przykład miasta (Am. Pd. lub Śr., nie pamiętam teraz), w którym woda jest własnością prywatnej firmy. Jest własnością do tego stopnia, że mieszkańcom nie wolno nawet zbierać „bezpłatnej” deszczówki. I jest bardzo, bardzo droga. Nie będę tu wnikała w moje podejście do „świętego prawa własności” (o którym nie umiałabym rozmawiać, np. z Indianami, oczywiście tymi, którzy przeżyli zagładę) ale jestem głęboko przekonana, że są rzeczy, których prywatyzować nie wolno i które nie zawsze muszą stanowić zyskowny towar (lub nawet towar luksusowy, dostępny jedynie nielicznym). To prawda, że w naszym kraju buduje się bardzo wiele a przecież wciąż jeszcze są ogromne potrzeby w zakresie drogownictwa, kolei czy energetyce. Nie mniej, musimy już teraz znaleźć sposoby i środki, by jak najwięcej cennych kropli zatrzymać. Wchodzi nowy podatek „od deszczu”. Coraz więcej budynków ma rynny, które odprowadzają deszczówkę wprost do kanałów ściekowych. Deszczówka po przepłynięciu przez rynnę, automatycznie staje się „ściekami”, na których odprowadzenie należy zapłacić. Może równolegle z takimi opłatami powinny zaistnieć jakieś programy dofinansowujące modernizację budynków pod kontem wykorzystania deszczówki? A może już są i należy je promować? I zbiorniki retencyjne bo wciąż jest ich zbyt mało. — O Kryzysie Czytaj dalej ...