Tak mówi się, że chytry dwa razy traci i w tym przypadku idealnie się to sprawdza. Za każdym razem okazuje się, że to co się pcha drzwiami i oknami ze wszystkich mediów jest nic nie warte. Tak jak z Amber Gold było. Tymczasem z dala od błysku fleszy na przykład taki mały dom aukcyjny daje pewne zyski na poziomie kilkunastu tysięcy, kto tyle jest w stanie zagwarantować przy tego rodzaju inwestycji? Czytaj dalej ...

To bardzo ciekawe, co planują ci biznesmeni. Zobaczymy, czy się uda, życzę powodzenia. W tym biznesie trzeba mieć jednak dużo szczęścia, kontaktów….no i pieniędzy. Spośród wymienionych nazwisk kojarzę K. Wojterkowskiego, który „wszedł do świata filmu” produkując obraz z Billem Murrayem osadzony w USA bodajże w latach 20. XX wieku. To interesujący film, bardziej ambitne kino. Jeżeli nadal bedzie szedł tą drogą, to będzie o nim głośno, nie tylko w naszym kraju. Czytaj dalej ...

> Cóż, będziecie płakać ale będziecie bulić i skończy się wyrzucanie do lasu. Tak > tak, skończy się, bo będzie wam żal zapłaconych już pieniędzy za śmieci… Nikt tak naprawdę nie chciał ta ustawą uratować lasy przed zasmiecaniem. Te lasy to taki komunikat dla prasy, bo nie wypadało się przyznac ,że to tylko skok na kieszeń obywateli. Czy rzeczywiście rewolucja zapobiegnie wywozowi śmieci do lasu ?? Wiemy już, że nie bo odbiór śmieci segregowane ma byc dwukrotnie tańszy niż niesegregowanych więc niesegregowane będa nadal podrzucane np do lasu. Ale zapomnijmy na chwilę ,o selekcji , o tym ,ze się nie da jednocześnie pobierać opłatę jednakową dla wszystkich nie zależnie od ilości produkowanych śmieci i zróżnicowanej ze względu na śmieci segregowane. Zastanówmy się ,czy tak pomyślana rewolucja ( bez ewidencji segregacji)ocaliłaby np. lasy od zaśmiecania.? Odpowiedź jest miażdżąca dla twórców rewolucji. Jeżeli ktoś interesował się strukturą śmieci wywożonych nielegalnie do lasu czy na nieużytki to wie ,ze gro tych śmieci to materiały budowlane , gruz – zbity tynk , połamane kafelki i niejako przy okazji inne śmieci remontowe jak worki po kleju i zaprawie połamane wiadra plastikowe po farbach jakieś resztki pędzli i papierki po kanapkach robotników. Nie są to w każdym bądź razie codzienne śmieci komunalne. Wniosek z tego taki ,że do lasu trafiają śmieci okazjonalnie. Mechanizm jest dość prosty. Właściciel remontowanej nieruchomości powinien zamówić np. big-baga na gruz co kosztuje 200-300zł ale otrzymuje ofertę od robotników ,że za 100zł zabiorą mu wszystkie resztki ,które potem „utylizują” w drodze do domu. Tymczasem władze Gdańska zapowiedziały ,że nie będą odbierać śmieci remontowych takich jak gruz w ramach podatku śmieciowego pewnie podobnie jest w innych miastach. Więc tutaj rewolucja nic nie da .Nadal będzie zachęta oszczędzenia paru stów. Na obrzeża lasu trafiają tez śmieci wielkogabarytowe, stare pralki lodówki, telewizory, kanapy , ale to tylko źle świadczy o gminie ,w której się to dzieje. W gminach ,gdzie mieszkańcy wiedzą gdzie i kiedy wystawić stary tapczan nikt nie będzie wozić tego do lasu. Tu tez nie potrzeba rewolucji . Problemy z wywożeniem śmieci do lasu sprawiają właściciele dacz pod miastem. Przebywają w swych domkach nieregularnie i dlatego rzadko maja wykupione usługi śmieciowe z założeniem ,że śmieci zabierają do miejsca stałego zamieszkania ale nieraz pobyt się przedłuża śmieci przybywa lub nie ma miejsca w samochodzie i śmieci lądują w pobliskim lesie. Czy po rewolucji coś się zmieni?? Jeżeli to na gorsze. Ludzie w poczuciu krzywdy za kilkuset procentowe podwyżki wywózki śmieci tym bardziej będą niechętni do opodatkowania się w dwu miejscach i jeszcze więcej śmieci wyląduje w lesie. Ustawodawcy wyraźnie zabrakło wyo Czytaj dalej ...

Twój styl wysławiania się i ilość literówek świadczy tylko o tym że ledwo zawodówkę skończyłeś. Do obsługi numeryka za 200 tysięcy nie trzeba żadnych studiów a uprawnienia to na koparkę robiłeś. Znajomość angielskiego też w Twojej pracy jest zbędna. Czytaj dalej ...

jeśli nie masz cenionych na rynku kwalifikacji to musisz mieć znajomych. znam parę firm, które stale szukają pracowników (w tym bez doświadczenia), ale maja pewne warunki – BIEGŁA znajomość angielskiego, ekonomii lub BIEGŁA znajomość 2 jęz. obcych + wysokie IQ, znajomosć jęz. programowania (tu nawet wysokie IQ nie jest potrzebne), wykształcenie medyczne, konkretne licencje i uprawnienia, np. rzeczoznawca majątkowy, radca prawny, biegły rewident, itp. stanowiska, o które się staracie żadnych specjalnych kwalifikacji nie wymagają (np. kier. magazynu, sekretarka) dlatego bardziej opłaca się powierzyć je znajomym w zamian za inne przysługi, niż rozdawać obcym. ot, prosta kalkulacja i nic poza tym. Czytaj dalej ...

Już nie mogę patrzeć, jaką depresję mam moja dziewczyna. 5 lat po studiach ukończonych z wyróżnieniem. Proponowali jej doktorat. Zna 3 języki, pracowała kiedyś w Anglii jak jeszcze była na studiach. Zna się na na skomplikowanych przepisach ze swojej branży. I co to znaczy dla pracodawcy? Gó…. Jakiś czas temu pracowała w sekretariacie pewnej uczelni w pewnym mieście wojewódzkim. Dostała się tam oczywiście po znajomości. Kierownik instytutu zrobił fikcyjną rozmowę kwalifikacyjną, byle tylko zapisać coś w papierach i dostała pracę na umowę na czas określony. Ale jakiś czas później okazało się, że bliski znajomy kierownika stracił robotę. I co? Dostała od razu wypowiedzenie bez podania przyczyny, oczywiście za 2-tygodniowym okresem wypowiedzenia, z czego 2 dni może przeznaczyć na szukanie nowej pracy. Brzmi jak żart. I już nikt nie pamiętał, że skończyła studia z wyróżnieniem i proponowali jej doktorat. Potem dostała morderczą robotę w sklepie z ciuchami. Obóz pracy. Śmiganie po 12h, dyspozycyjność 24h. Premie za 200% normy i wieczne kablowanie na każdego. Raz ktoś na nią nakablował, że za długo jadła śniadanie. Wezwał ją kierownik i pokazał film z monitoringu na którym było widać, że jadła śniadanie 2 minuty za długo. Nie było premii w tym miesiącu. Nigdy nie było pełnej premii. Potem call center na umowę o zlecenie. Potem kolejny sklep, gdzie nigdy nie wypłacali premii. Potem kernerowanie w fastfoodach. Wszystko oczywiście za gó…anie pieniądze z których ledwo można wyżyć. Na 99% wysłanych CV nawet nikt nie odpowiedział. Jakiś czas temu los się do niej uśmiechnął. W pewnym magazynie poszukiwali zastępcy kierownika. Powiedział jej o tym sam kierownik, z którym zdążyła się poznać. I tak po znajomości została zastępcą kierownika. Przeszła 3 miesiące okresu próbnego, dostała umowę o pracę na czas określony. Ale historia lubi się powtarzać. Znajoma dyrektora z warszawki szukała pracy. No więc kierownik out i nagle osoba znikąd zostaje kierownikiem magazynu, w którym wcześniej nigdy nie była. A że to jest straszna menda, to po kolei wywalała wszystkich starych pracowników (kilku ich było) i wsadzała tam swoich znajomych. Skąd wiem, że to znajomi? Facebook prawdę ci powie… Wszyscy dostali wypowiedzenie bez podania przyczyny z 2-tygodniowym okresem, z czego 2 dni mogą przeznaczyć na szukanie nowej pracy… co za sarkazm, ale oczywiście wszystko zgodnie z prawem. Była znów na ustawionej rozmowie kwalifikacyjnej w pewnej państwowej instytucji. Jedna z kandydatek nawet nie kryła się z tym, że zna tam szefostwo. Na rozmowie oczywiście pytania killery na które osoba z zewnątrz nie ma szans odpowiedzieć. Bez sensu to wszystko… nie wiem w ogóle po co ta szopka. I ja sam w mojej firmie widzę kumoterstwo i kolesiostwo. Był u nas jeden praktykant zdolny i kumaty, ale szef wolał zatrudnić s Czytaj dalej ...

Jądrówki sa OK . Tyler ,że u nas nie umiemy zbudowac Z( Żarnowiec). Ekonomia nie jest nasza a korupcja niestety tak. Jak to zrobić lepiej Oczywiście łatwo się krytykuje cudze błędy ale trudniej pokazać jak można prawidłowo rozwiązać ten sam problem. W skrócie wygląda to tak: Wszystko co wyrzucamy na śmieci jest kupowane w sklepie, Dlatego obywatel opłatę śmieciową powinien uiszczać w sklepie. Opłata ta byłaby wliczona w cenę towaru i promowała towary których recycling jest jak najprostszy i jak najtańszy. Kalkulacja uwzględniałaby jedynie koszty recyclingu i ewentualnego składowania. Oprócz tego każdy musiałby zapłacić firmie przewozowej za transport śmieci do punktu utylizacji ,czy składowania lub sam tam te ,śmieci dostarczyć. Nie byłoby opłacalne dla nikogo wożenie śmieci do lasu bo koszt ten sam co na wysypisko ,a kary za nielegalne wysypywanie powinny być znaczące. Śmieci posegregowane i czyste powinny być przez gmine zabierane za darmo. Ich wartość powinna finansować koszty transportu do punktu zbiórki. W tym rozwiązaniu najważniejsze jest powstanie sprzężenia zwrotnego między produkcją śmieci ,a ponoszonymi kosztami. Tego w ogóle nie było w starej ustawie. Ponadto obywatel zachowuje wolność wyboru. On wybiera czy kupi towar bardziej czy mniej przyjazny środowisku i za to płaci. To tyle. Chętnie napisze całą ustawę. Tylko niech ktoś mi za to zapłaci. Czytaj dalej ...

Jak to zrobić lepiej Oczywiście łatwo się krytykuje cudze błędy ale trudniej pokazać jak można prawidłowo rozwiązać ten sam problem. W skrócie wygląda to tak: Wszystko co wyrzucamy na śmieci jest kupowane w sklepie, Dlatego obywatel opłatę śmieciową powinien uiszczać w sklepie. Opłata ta byłaby wliczona w cenę towaru i promowała towary których recycling jest jak najprostszy i jak najtańszy. Kalkulacja uwzględniałaby jedynie koszty recyclingu i ewentualnego składowania. Oprócz tego każdy musiałby zapłacić firmie przewozowej za transport śmieci do punktu utylizacji ,czy składowania lub sam tam te ,śmieci dostarczyć. Nie byłoby opłacalne dla nikogo wożenie śmieci do lasu bo koszt ten sam co na wysypisko ,a kary za nielegalne wysypywanie powinny być znaczące. Śmieci posegregowane i czyste powinny być przez gmine zabierane za darmo. Ich wartość powinna finansować koszty transportu do punktu zbiórki. W tym rozwiązaniu najważniejsze jest powstanie sprzężenia zwrotnego między produkcją śmieci ,a ponoszonymi kosztami. Tego w ogóle nie było w starej ustawie. Ponadto obywatel zachowuje wolność wyboru. On wybiera czy kupi towar bardziej czy mniej przyjazny środowisku i za to płaci. To tyle. Chętnie napisze całą ustawę. Tylko niech ktoś mi za to zapłaci. Czytaj dalej ...

podmiot_faktu napisał: > Ja nic o wydobywaniu złota, technikach i metodach w tym temacie nie napisałem. > Ja tylko wspomniałem o zasobności naszej ojczystej Ziemi. :))) Oczywiście. Dlatego ja napisałem o Tombak Gold. Czytaj dalej ...